24°C bezchmurnie

Ame - oliwa elegancka jak perfumy

Kulinaria, oliwa elegancka perfumy - zdjęcie, fotografia

Tak lubię klimaty śródziemnomorskie, że czasami myślę, że urodziłam się w Polsce przez pomyłkę. Pewnie chodzi przede wszystkim o ciepło, którego tam nie brak, a które jest mi tak potrzebne do szczęścia, dzięki któremu wszystko staje się prostsze. Ale też poważną rolę gra tu odpowiadająca mi szczególnie kuchnia śródziemnomorska. Będąca jednym z jej symboli, oliwa z oliwek, oczywiście extra virgin, jest absolutnie stałym elementem mojego codziennego kucharzenia. Nie ukrywam, że lubię dobre oliwy. Ostatnio moją szczególną uwagę zwróciła Ame, ponoć najlepsza oliwa świata, i ponoć „z duszą”.


Nie jest tematem moich rozważań zbawienny dla zdrowia wpływ oliwy, bo na ten temat napisano już wystarczająco wiele. Podkreślę tylko, że świadomość spożywania czegoś, co dobre również pod tym względem, wzmaga moją ogólnie doznawaną przyjemność spożywania tego szczególnego soku. Bardziej interesuje mnie tu smak i wygląd naszej bohaterki, choć idą one w parze i z prozdrowotną zawartością oliwy.

Pikanteria i goryczka oliwy, zwłaszcza tej najzdrowszej, extra virgin, czyli z pierwszego tłoczenia, dostarczają naszym kubkom smakowym niezapomnianych wrażeń. Taką oliwę najlepiej spożywać na surowo, tym bardziej, że tylko w takiej postaci zachowuje moc cudownych dla organizmu właściwości. W krajach śródziemnomorskich jada się chleb smarowany jedynie świeżo wyciśniętym z oliwek tłuszczem. I ja to rozumiem.

Dobra oliwa extra virgin powinna maksymalnie nawiązywać smakiem do smaku oliwek. I dobrze, jeśli jest trochę mętna, świadczy to tylko o jej świeżości. Kolor nie ma tu aż takiego znaczenia, zależy po prostu od gatunku owoców.

Degustowałam już znakomite oliwy greckie, włoskie, ale muszę przyznać, że jakoś szczególnie przypadły mi do gustu oliwy hiszpańskie. Trudno porównywać doświadczenie w produkcji oliw tych krajów, ale Hiszpania faktycznie wyspecjalizowała się w tej branży. Aż 30% światowej produkcji pysznego tłuszczu pochodzi właśnie stąd.

Na polskim rynku możemy znaleźć wiele bardzo i dość dobrych marek oliwy hiszpańskiej. Carmen, Acorsa, Goya, Rafael Salgado, Ybarra - to tylko niektóre z nich.

Ostatnio szczególną moją uwagę zwróciła również hiszpańska oliwa Ame, oczywiście extra virgin. Stało się tak przede wszystkim dzięki niezwykle skutecznej i wyrafinowanej kampanii reklamowej tego produktu, jak też – przyznają Państwo – ze względu na wyszukane opakowanie oliwy. Ame wygląda po prostu jak butelka eleganckich i ekskluzywnych perfum. Cudo.

Producenci oliwy Ame sprzedają ją jako jedną z najlepszych na świecie, doznania smakowe i aromatyczne przyrównują do tych, jakie daje najlepsze wino. Jednym z najważniejszych haseł reklamowych Ame jest zapewnienie, że to oliwa z duszą.

Miałam przyjemność skosztować Ame. Jest faktycznie bardzo dobra, choć nie umiem powiedzieć, że najlepsza. Znakomity smak Ame zawdzięczać ma wyselekcjonowanym gatunkom oliwek, z których jest wytłaczana: Koreneikii, Cobrancosa, Arbequina oraz Frantoio. To one zapewniać mają Ame posmak migdałów i jabłek.

Półlitrowa butelka oliwy Ame kosztuje ok. 70 złotych. Producenci zadbali, by dostępna była jedynie w najlepszych delikatesach i „butikach kulinarnych”. Powiem tak, jeśli nie dla walorów smakowych, choć te bez wątpienia są duże, to dla wniesienia elegancji na swój stół, warto porwać się na ten zakup.

romka

Ame - oliwa elegancka jak perfumy komentarze opinie

  • - niezalogowany 2012-03-30 16:47:01

    Uwielbiam oliwę z oliwek! W mojej kuchni króluje oczywiście oliwa z hiszpańskich oliwek, obecnie akurat I love aceite, naprawdę smaczna i zdrowa :) Ale muszę przyznać, że przez owe "wyszukane opakowanie" oliwy Ame byłabym skłonna skusić się na jej zakup. Czy ktoś wie może gdzie jest dostępna w Polsce?

Dodajesz jako: Zaloguj się